|
Przeczytaj inne artykuły!
Puszczyk
autor artykułu: Piotrek Jankowski (lat 14)
zdjęcie udostępnił serwis: a href="http://www.ptaki.e-dot.pl">www.ptaki.e-dot.pl
Puszczyk jest jednym z gatunków sowy. Występuje praktycznie w całej Europie, oprócz północnej części Skandynawii. Jest ptakiem nocnym i człowiek niezwykle rzadko ma okazję zobaczyć go na własne oczy. Zamieszkuje głównie lasy liściaste i mieszane. Swoje gniazda najczęściej buduje w dziuplach drzew. Zazwyczaj są to dziuple w starych drzewach, opuszczone gniazda innych drapieżników lub otwory w skałach. Miejsce gniazdowania wybiera samica. Puszczyk żyje również w parkach, ogrodach i (co jest chyba mocno przerażające) na cmentarzyskach.
Sowy, czyli także bohater dzisiejszego artykułu mają umiejętność orientacji oprócz wzroku i słuchu wspierana jest czuciowymi szczecinkami po obu stronach dzioba.
Puszczyki szukają swoich partnerów, a po odnalezieniu ich łączą sie w pary i już na zawsze zostają razem.
Samica składa od dwóch do pięciu białych, matowych jajek. Zaczyna je wysiadywać po złożeniu ostatniego jaja. Pisklęta po wylęgnięciu mogą schronić się u matki, gdyż ona zawsze zostaje z nimi. Natomiast pokarm dostarcza samiec, z pewnością pomaga mu w tym niezwykła zdolność polowania. Młode puszczyki uczą się latać w obecności matki. Po upływie trzech miesięcy sowy mogą już latać samodzielnie.
Puszczyk poluje wyłącznie nocą. Siedząc na dachach lub w innych wyżej położonych miejscach wypatruje ofiarę. Po wyśledzeniu jej sowa cicho i błyskawicznie atakuje. Dzięki swoim zaletom może doskonale polować w czasie nocy. Lot ptaka jest niezwykle cichy i bezszelestny.
Podobnie jak z borsukiem, z puszczykiem również miałem spotkanie. Jednak to było nietypowe. Nie obserwowałem ptaka, ani wcale nie miałem zamiaru go zobaczyć. Było zimno, drugi tydzień listopada. Wracałem gdzieś około 21:10 do domu. Przez to, iż mieszkam spory kawałek od centrum miasta, chciałem szybko wrócić do domu.
Wracałem polną drogą. Idąc tak, nagle zobaczyłem, że z drewnianego płotu coś spadło. Przestraszyłem się, było ciemno. Przystanąłem więc i zacząłem się przyglądać. Po chwili nie wiadomo skąd na gałęzi zatrzymał się ptak. Lecąc miał bardzo duże skrzydła. Spojrzałem i poznałem, że jest to sowa. Ona również popatrzyła się na mnie. Jednak jak zaaferowany i przestraszony poszedłem dalej. Robiąc kilka kroków obejrzałem się za siebie i zobaczyłem, że sowy już nie było...
Niedaleko miejsca zdarzenia jest strasznie stare drzewo. Przynajmniej tak wygląda. Dosyć spore. Myślę, że jest szansa jeszcze raz zobaczyć puszczyka, gdyż być może ma gniazdo w tym drzewie. Widzę tylko część drzewa, gdyż druga część jest na polu jakiegoś człowieka. Jednak postaram się kiedyś przejść przez płot i zobaczyć, czy naprawdę coś w środku jest... |