Teraz jest 2 wrz 2010, o 21:14

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dziecinstwo xD
Nowy postNapisane: 10 lis 2005, o 21:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lut 2005, o 18:43
Posty: 874
Lokalizacja: Raków ^^
juz daaawno mialam zalozyc taki temacik... nie wiem czemu powstal dopiero teraz.. ale jest!

chodzi mi o glupie sytuacje z czasow kiedy byliscie mali! kazdy takie ma... a fajnie jest powspominac xD ja mam duuuzo takich wspomnien... chociazby to o czym sobie ostatnio przypomnialam:

mialam ok.5 lat. bawilam sie na plazy, mialam lopatke, foremki, (..) i WIADERECZKO! niedaleko mojego miejsca zabaw lezeli jacys chlopcy z dziewczynami [w sumie 4-6 osob w wieku 18-20 lat]. ci chlopcy postanowili wrzucic do wody dziewczyny ale im sie nie udawalo, wiec jeden podbiegl do mnie i pyta [informuje?] "moge pozyczyc wiaderko? moge dzieki!" na co ja wzielam w garsc blota rzucilam w niego i krzyknelam "nie powiedzialam ze mozesz!" xD
[wniosek: juz we wczesnym dziecinstwie ujawnial sie we mnie potwor xD]

_________________
Ugabuga IFE szonci bla bla bla!

TU BYŁAM
Wiedźma
14.IX.2007 xD


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 11 lis 2005, o 10:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sty 2005, o 19:04
Posty: 203
Lokalizacja: Z matki i ojca...
Jak miałem 2 lata byłem z rodziną (wujostwo dziadkowie rodzice) nad morzem. Pewnego dnia na poszliśmy na plażę.
Rodzina zajęta była rozmową a ja wtedy
uciekłem do samochodu. Schowałem się pod
niego i zasnąlem. Po godzinie przerażona rodzina
z krzykiem zorientowała się że zniknąlem.
Po godzinie znaleźli mnie pod samochodem....

_________________
Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis...

Supreme Vampiric Evil [wampir]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 11 lis 2005, o 10:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 wrz 2005, o 13:34
Posty: 612
Lokalizacja: z choinki xD
Ciekawa opowieść. Ja nie mam zbyt wielu fajnych historii z dzieciństwa, a jak zapytałam mamy to powiuedziała, że nie pamięta ich za dużo, bo zwsze byłam aniołkiem (akurat :twisted: ) Ale jak coś trzeba opowiedzieć to opowiem, ale nie będą za śmieszne.

Jak miałam trzy latka, na gwiazdkę przyszła do nas nasza ciocia przebrana za Mikołaja. Tego wieczora gromatka dzieci składała się: ze mnie, mojego brata, kuzynki i dwóch kuzynów. Mikołaj zajął miejsce na fotelu i zagadał do mnie: A jak ty masz na imię?
-Ula. :smt061
-A ile ty masz latek?
-tsy, tsy, tsy! - zawołałam podnosząc trzy paluszki. :smt109
- A bijesz Michałka?
-tak, tak, tak. :twisted:

To jest chyba jedyne zabawniejsze opowiadanie. Was może nie rozśmieszyć, bo aby się uśmieć trzeba było to widzieć.

P.S. Widzisz Wiedźmo? Nie ty jedna byłaś potworem :wink:


Ostatnio edytowano 11 lis 2005, o 11:29 przez Ula, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 11 lis 2005, o 11:25 
Offline
Legenda Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 lis 2004, o 15:03
Posty: 864
Lokalizacja: Lublin
Hm... Ja na przykład byłam żłówiem xD Uczyłam się raczkować, mój brat, miał wtedy 5 lat, założył na mnie pieluchy i mówil na mnie żółwik XD
Niestety, dużo sytuacji nie pamiętam. Wiem,ze były, ale starość nie radość, nie pamiętam! ;)

A teraz sytuacja prawdziwa, którą pamietam, ponieważ działa się z rok, dwa lata temu. Bawiłam się wtedy z Marysią, miała wtedy z 3, 4 lata. Szłam z kolezanką i z nią. Udawałam wampira i ją rozśmieszałam.
Ja: Marysiu, a wiesz co robią wampiry?
Marysia : Wiem!
Moja kolezanka: A co?
Marysia : Budują szkoły!!!

Mądre dziecko ;)

_________________
IFE na zawsze XD

<starsze pokolenie>


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 12 lis 2005, o 22:06 
Offline

Dołączył(a): 2 lis 2005, o 22:01
Posty: 23
Lokalizacja: Trójmiasto
Kiedy byłam mała mama dała mi i braciszkowi po czekoladce :P Ale zdążyliśmy się o coś tam pobić i czekoladka wypadła mi z buzi.. Mama szukała jej, żeby wywalić, ale nie znalazła.
Tymczasem tata wrócił z miasta i powiedział, że jedzie do sklepu obuwniczego. I tak też zrobił. W sklepie zdejmuje but i... Na jego białej skarpetce pojawiła się ogromna, podejrzanie wyglądająca brązowa plama. Na nieszczęście w sklepie był tłok.. Nie muszę chyba mówić, że czekoladka się znalazła :lol:

_________________
Pozdro,- Uyulala.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 18 lis 2005, o 19:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 cze 2004, o 17:01
Posty: 1160
Lokalizacja: Bydgoszcz
to moje są chyba zabyt hardkorowe aby je tu pisać :P

_________________
"O ile łatwiej jest krytykować, niż mieć rację". Benjamin Disraeli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 18 lis 2005, o 21:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2005, o 16:38
Posty: 961
Lokalizacja: Szczepanów
Pamiętam taką dość zabawną (przynajmniej dla innych) sytuację z dzieciństwa... Miałam może z pięć lat. Moja siostra i mama poszły na do kościoła. Ja i tato zostaliśmy w domu. Ponieważ mój tato zawsze bał się ze mną zostawać w domu ( :twisted: ) bo zazwyczaj coś nabroiłam kazał mi się bawić piłką (taką do skakania). Tyle, że ja i tak wcale grzeczna nie byłam - nawet z piłką. Tato szykował śniadanie (parówki - pamiętam!) a ja "podskoczyłam" na korytarz. Usiadłam przez lustrem i chwyciłam sztotke do podkręcania włosów. Tyle, że jako niedoświadczona "fryzjerka" zaplątałam ją tak, że nie powstał jeden wielki kołtun - a w środku niego sztotka. Tato zawołał mnie na te nieszczęsne parówki, a ja nie zastanawiając się długo chwyciłam nożyczki leżące na toaletce i obcięłam włosy razem ze sztotką. Ojciec już nieco wkurzony wychodzi na korytarz. Ja szybko szczotkę z włosami - myk - za lusto, ale jako małe dziecko nie pomyślałam o tym co zostało z moich włosów (a tzreba przyznać, ze wtedy osiągały nieprawdopodobne długości! wszyscy je opłakowali - ja byłam szczerze zirytowana i nie rozumiałam ich wzburzenia). Jak sis i mama wróciły z koscioła zobaczyły Olę a na jej głowie fryz a'la bocianie gniazdo. Po tygodniu znalazła sie i sztotka... 8)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 14 lut 2006, o 20:14 
Offline

Dołączył(a): 10 lut 2006, o 17:00
Posty: 21
Lokalizacja: Pułtusk
Jak miałam ze dwa latka to sobie spokojnie siedziałam na nocniczku :lol: i nagle mama mnie sie spytała kim chciałabym zostac w przyszłosci. A ja tak sobie siedziałam i myslałam i myslałam i myslałam az w koncu po jakihś pięciu minutach odpowiedziałam mamie, ze chciałabym zostac..................mamą :smt042 Jak sobie to przypomne to zaraz mi sie ryć chce jak nie wiem.... :smt042


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 14 lut 2006, o 22:22 
Offline

Dołączył(a): 14 lut 2006, o 21:16
Posty: 2
usunięty post

_________________
Podpis:
To jest blok tekstu,
który może być
dodawany do Twoich
postów. Ma limit 255
znaków


Ostatnio edytowano 16 lut 2006, o 10:37 przez Nie rozumiem pytania!, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 14 lut 2006, o 22:43 
Offline

Dołączył(a): 7 sty 2006, o 11:42
Posty: 200
Lokalizacja: Wrocław
O ja pie***** Smieszniej opowieści nie słyszałem ty taki dzielny i nic cie nie boli a tam niby na przeciw ciebie takie małe dziecko akurat ci uwierze że to prawda!!!!!!!Jezu czemu ty piszesz takie bezsensowne posty??Już mam cie dość!

_________________
Obrazek
"Nigdy Się Nie Tłumacz — Przyjaciel Tego Nie Potrzebuje, A Wróg I Tak Nie Uwierzy..."
-Mark Twain


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 15 lut 2006, o 07:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sty 2005, o 19:04
Posty: 203
Lokalizacja: Z matki i ojca...
Ble, ble, ble, jak lubicie się kłocić to na PM/PW dobrze :?:

_________________
Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis...

Supreme Vampiric Evil [wampir]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 15 lut 2006, o 09:04 
Offline

Dołączył(a): 29 sty 2005, o 16:38
Posty: 910
Miałam może z 5 lat, gdy byłam w kościele i zaczynały się ogłoszenia duszpasterskie. A ja na cały głos: "O, nareszcie, to mój ulubiony moment!" :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 15 lut 2006, o 12:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 wrz 2004, o 10:23
Posty: 69
Lokalizacja: woj.podlaskie
Ja pamiętam, że miałam podobną przygodę do oji (?-nie bardzo wiem, jak to się odmienia...). Szykowałam się z braciszkiem na zabawę do koleżanki i on wymyślił, że mi zakręci włosy na suszarko-lokówkę.
Kiedy już mama wróciła do domu zastała mnie niemalże w agonii: zaryczaną, tłuczącą się z bratem...
Włosy trzeba było ściąć przy skórze... :smt061 -> :smt010
Na zabawę nie poszliśmy: ja- bo przestałąm przypominać "ludzia", on_ za karę- hehehe...

_________________
"Osiodłał swoją klacz Karolinę.(...)
-Przejedziemy się do Dubienki-powiedział.
Klacz popatrzyła na niego zaskoczona.Jej spojrzenie mówiło wyraźnie:
-To ponad 20km.Czy jesteś pewien,że pekaesem nie byłoby szybciej?"
A.Pilipiuk"Weźmisz czarno kure"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 12 kwi 2006, o 09:46 
Offline

Dołączył(a): 12 kwi 2006, o 08:05
Posty: 69
Lokalizacja: Kraków
Pierwsza: Jak byłam mała miałam około 2/3 lata(nie pamietam ile).To tata wiózł mnie na sankach.I w jednej chwili mu było lekko.Patrzy sie na sanki a go nie ma.Jakas pani go zawolala,ze zostawil dziecko(czyli mnie :lol: ).na ulicy Długiej.Przed siemachą :D
druga: Jak byłam mała to nie chciałam sikać do nocniczka, tylkow pieluszki.A jak siostra moja przykleila mi naklejki na nocnik naklejki.To juz chciałam,byłam uparta(teraz tez jestem :-D )

_________________
"Nie rzucaj słów na wiatr jeśli nie wiesz dokąd je zaniesie.."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: 14 sie 2006, o 20:41 
Offline

Dołączył(a): 4 lip 2006, o 20:02
Posty: 26
Ja przez całe,wczesne dzieciństwo wmawiałam sobie(przy okazji innym.mniej lub więcej ze mna spokrewnionych)że jestem płci męskiej.... :-D Przechrzciłam się na Przemysława, a moją bratnią duszą był lalka Stanisław...oczywiście,wiąże się to z tym,że moimi zainteresowaniami rządziły samochodziki,armia wraz z podopiecznymi :D,piłka nożna oraz broń biała.Jest tych historyjek od groma i trochę...ale spróbuje przytoczyć jeszcze parę z nich....
I:Sprzeczałam się zawzięcie z kuzynką,kto ma gorszą chorobę...moimi argumentami był zgon oraz zaburzenia psychiczne :)
II:W wieku szkolnym dowiedziałam sie że potomstwo drobiu nazywane jest potocznie:kurczęciem ,gdy nadarzyła się okazja podzieliłam sie informacją z kuzynką(wspomnianą powyżej).Przez kilka,następnych dni miałyśmy z tego niezły ubaw,bo mówiąc "kurczę" miałyśmy na myśli zwrot :"O!Kurczę!"
III:Dorota(kuzynka wspominana2 razy pod rząd powyżej) i ja miałśmy manię rozkręcania bisnesu.Sprzedawałyśmy papierowe lalki,bilety na wimaginowany mecz,pewnego razu urządziłyśmy nawet świetlicę o wdzięcznej nazwie:"Pod muchomorkiem"..Po prostu spełniałyśmy sie w roli ekspedientek... :)

_________________
Poloniusz:Cóż czytasz,mości książę?
Hamlet:Słowa,słowa,słowa


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL