Ja osobiście w Tibię nie grałam - teraz już sama nie wiem dlaczego, chyba po prostu mnie do niej nie ciągnęło. Próbowałam na Bite Fight i przez jakiś czas rzeczywiście miałam z tego frajdę, tyle że przeszło, kiedy znudziło mi się 2 - godzinne czekanie na powrót mojego wampira z polowania

Swego czasu założyłam sobie konto także na oGame, ale chyba byłam jakaś inteligentna inaczej, bo kompletnie nie wiedziałam co się tam z czym je. No i kiedy byłam jeszcze małym smykiem zainteresowanym ubieraniem lalek - jakieś stardolle, nie stardolle..

A co do myślenia o grze nie grając w nią - miałam tak, ale z Simsami xD Dawno, dawno, Bogu dzięki. I, tak jak Sin, z książkami również.